Cena metki

youtube.com/militanikonorov
W dobie masowych produkcji we wschodniej Azji rzeczywista wartość ubrań z dużych brandów odzieżowych nie jest tajemnicą.
Słowo "sieciówka" nijak ma się do luksusu, którego tak bardzo spragnione jest polskie społeczeństwo. 

W odpowiedzi na aktualne zapotrzebowania przychodzą "młodzi projektanci". Metka od projektanta - to jest to. To jest przecież prawdziwy luksus, nawet gdy za słowem "projektant" stoi roztargniona Grażyna, z wykształcenia technik gastronomii, która rzuciwszy pracę w korporacji została kreatorką mody.

 Takie wybitne jednostki hurtowo zasypujące nas (nie)banalnymi bluzami i tiszertami  o oszczędnej gramaturze nie rzadko oczekują za swe produkty sumy równowartej połowy najniższej krajowej.

 Piękny sen pełen bawełnianych artystów przerywa osoba, która przecież w swojej ofercie posiada podobne bluzy.
Milita wie jednak co oznacza szacunek do konsumenta - brawo Mila!

 

Problem ten nie dotyka jedynie młodych, próbujących swoich sił w modowym biznesie, bo kolekcje "basic" znanych nazwisk przerażają mnie jeszcze bardziej. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz